Każda firma logistyczna staje przed trudną decyzją, gdy jej flota się starzeje i przestaje osiągać optymalną wydajność: wymienić pojazdy pojedynczo czy od razu zmodernizować całą flotę. Ponieważ ciężarówki zazwyczaj wymagają wymiany co 5–7 lat, aby zachować opłacalność, a rosnący popyt powoduje konieczność rozbudowy floty, wyzwaniem jest nie tylko znalezienie pojazdów, ale także znalezienie wystarczającej liczby identycznych pojazdów, aby zachować spójność operacyjną.
„Rzeczywistość rynkowa jest taka, że jeśli chcesz mieć 10, 30 lub nawet więcej identycznych ciężarówek, zazwyczaj jesteś ograniczony do zamawiania bezpośrednio od producentów po wyższych cenach, często z długim czasem oczekiwania” – wyjaśnia Luuk Roelofs, kierownik działu sprzedaży w ClassTrucks. „Większość dealerów i pośredników po prostu nie ma takiej ilości pojazdów o identycznych specyfikacjach. Trzeba się natrudzić, aby znaleźć odpowiedniego partnera, ale jest to warte wysiłku – oszczędności wynikają z wielu obszarów, które z czasem się kumulują”.
Ulepszone planowanie i operacje
Rozbudowując lub odnawiając flotę identycznymi pojazdami – niezależnie od tego, czy są to Volvo FH, Mercedes-Benz Actros czy inne marki – firmy zyskują natychmiastowe korzyści operacyjne dzięki przewidywalnym wskaźnikom wydajności.
„Dzięki znormalizowanej flocie pracujesz ze znanymi zmiennymi: różnicą w zużyciu paliwa poniżej 3% między pojazdami i zsynchronizowanymi harmonogramami serwisowymi co np. 60 000 kilometrów” – podkreśla Luuk Roelofs. „Już sama ta przewidywalność pozwala skrócić czas planowania i poprawić dokładność dostaw. Im większa flota, tym większy efekt”.
Standaryzacja floty umożliwia również bardziej zaawansowaną optymalizację tras. Gdy dyspozytorzy wiedzą, że każda kombinacja pojazdu i naczepy jest kompatybilna i działa identycznie, mogą skupić się na wydajności, a nie na dopasowywaniu sprzętu. Ta elastyczność ma kluczowe znaczenie w sezonie szczytowym lub w przypadku nieobecności kierowców.
Uproszczona koordynacja dostawców
Wydajność zaopatrzenia znacznie wzrasta dzięki hurtowym zakupom identycznych specyfikacji. Realizacja jednego dużego zamówienia zamiast wielu mniejszych znacznie zmniejsza koszty administracyjne – mniej umów do negocjacji, mniej harmonogramów dostaw do koordynowania i mniej faktur do przetwarzania.
„Dzięki hurtowemu zakupowi pojazdów od jednego partnera firmy minimalizują czas i koszty logistyczne związane z obsługą wielu dostawców” – zauważa Luuk Roelofs. „Ta spójność zapewnia jednolity poziom jakości wszystkich pojazdów, zmniejszając potencjalne rozbieżności w wydajności i wymaganiach konserwacyjnych w przyszłości”.
Usprawniona konserwacja i serwisowanie
Najbardziej wymierne korzyści wynikające ze standaryzacji widać w warsztacie serwisowym, zwłaszcza w połączeniu z zaawansowanymi rozwiązaniami w zakresie konserwacji bieżącej. Badania przeprowadzone przez Deloitte Analytics Institute pokazują, że obsługa serwisowa okresowa – jest najskuteczniejsza w przypadku jednolitych flot – zwiększa wydajność o 25%, zmniejsza liczbę awarii o 70% i obniża koszty obsługi o 25%.
„Proszę wziąć pod uwagę, że awaria na drodze może kosztować około np. 2000 euro, w porównaniu z 500 euro za planową konserwację” – wyjaśnia Luuk Roelofs. „Kiedy eksploatuje się 30 identycznych ciężarówek, można przewidzieć awarie komponentów na podstawie wzorców dla całej floty. Jeśli 10 ciężarówek wykazuje podobne wzorce zużycia przy przebiegu 180 000 kilometrów, można proaktywnie serwisować pozostałe 20, zanim dojdzie do awarii”.
Zarządzanie zapasami części staje się znacznie bardziej wydajne. Zamiast magazynować 15 różnych typów filtrów dla zróżnicowanej floty, potrzebujesz tylko trzech. Zakup tych części hurtowo zazwyczaj zapewnia rabaty i zmniejsza koszty magazynowania.
Zmniejszona złożoność szkoleń
Szkolenia kierowców stają się bardziej wydajne dzięki standaryzacji floty. Gdy kierowcy muszą opanować tylko jeden typ pojazdu, czas wdrażania nowych pracowników znacznie się skraca, a krzywa uczenia się znacznie się spłaszcza.
„Korzyści dla bezpieczeństwa są oczywiste” – zauważa Luuk Roelofs. „Kiedy kierowca w ciągu jednego tygodnia przechodzi z Scanii R na Volvo FH, wzrasta ryzyko błędów operacyjnych. Różne reakcje hamulców, martwe punkty i układy sterowania przyczyniają się do zagrożeń dla bezpieczeństwa i spadku wydajności.
Standaryzacja poprawia również satysfakcję kierowców i ich retencję. Kierowcy ciężarówek ankietowani przez Volvo i inne organizacje branżowe konsekwentnie zgłaszają chęć pozostania dłużej u pracodawców, którzy zapewniają wygodne, dobrze utrzymane i znane im ciężarówki.
Znalezienie odpowiedniej ilości na ograniczonym rynku
Wyzwanie pozostaje: gdzie znaleźć duże ilości identycznych pojazdów? Rynek pojazdów używanych jest zazwyczaj zbyt rozdrobniony, a większość dealerów oferuje maksymalnie od 2 do 10 egzemplarzy danego modelu.
„Ta luka rynkowa jest właśnie powodem, dla którego wyspecjalizowani dostawcy, tacy jak ClassTrucks, koncentrują się na młodych używanych ciężarówkach w dużych ilościach” – wyjaśnia Luuk Roelofs. „Utrzymujemy zapasy 10, 30 lub więcej identycznych egzemplarzy – tego samego modelu, roku produkcji i specyfikacji. Dla firm, które chcą ujednolicić swoją flotę, unikając jednocześnie dopłat do nowych pojazdów i czasu oczekiwania, stanowi to optymalne rozwiązanie: natychmiastowa dostępność, 15–25% oszczędności w porównaniu z nowymi pojazdami oraz wszystkie korzyści operacyjne wynikające ze standaryzacji”.
A gdy klienci mają specyficzne wymagania, które wykraczają poza dostępne zapasy, przynależność do Girteka umożliwia ClassTrucks pozyskiwanie pojazdów bezpośrednio z floty operacyjnej Grupy – zapewniając elastyczność i ciągłość nawet w przypadku dużych, niestandardowych zamówień.
„W przypadkach, gdy nie mamy dostępnych zapasów na miejscu, zazwyczaj możemy zaoferować klientom możliwość rezerwacji dodatkowej liczby ciężarówek, które zostaną dostarczone w ciągu kilku miesięcy. Ciężarówki te przechodzą oczywiście te same kontrole i procedury konserwacyjne, co te, które mamy w ofercie. Korzyści płynące z tego modelu są liczne, zwłaszcza dla firm, które chcą rozszerzyć swoją flotę o dużą liczbę ciężarówek tego samego modelu” – podsumowuje Luuk Roelofs.
Jak widać na powyższych przykładach, argumenty przemawiające za standaryzacją stają się coraz bardziej przekonujące w przypadku dużych flot. Floty mieszane generują złożone nieefektywności – utrudnioną obsługe serwisową, złożone szkolenia, zmniejszoną siłę negocjacyjną – które kumulują się w ciągu całego okresu eksploatacji każdego pojazdu. W miarę pojawiania się rozwiązań wypełniających tę lukę, menedżerowie flot stają przed prostym pytaniem: nie czy standaryzacja zapewnia wartość, ale jak najlepiej ją wykorzystać.